O JOANNIE CORTÉS – była…

————

W latach osiemdziesiątych XX wieku była jednym z najważniejszych filarów naszego Teatru, jego prawdziwą gwiazdą i niekwestionowaną ozdobą! Aż trudno uwierzyć, że o Joannie będziemy mówić w czasie przeszłym… Była uosobieniem pozytywnej energii, poczucia humoru, świetnym kompanem i osobą, która potrafiła swoim wdziękiem i koleżeńskością rozładować każdą sytuację.

Przede wszystkim zaś była znakomitą śpiewaczką i aktorką, która każdą swoją rolą zaskakiwała, zachwycała i budziła emocje publiczności. A tych ról były dziesiątki: od Halki, Madame Butterfly, Toski, Abigaille w Nabuccu, Elżbiety w Don Carlosie, Hrabiny w Weselu Figara, Małgorzaty w Fauście, Maryny w Borysie Godunowie po Tatianę w Eugeniuszu Onieginie, Małgorzatę w Mefistofelesie, Roksanę w Królu Rogerze,  Matkę Joannę w Diabłach z Loudun, Santuzzę w Rycerskości wieśniaczej i  Carmen. Każda z tych ról Joanny to wokalny popis i niezapomniana kreacja aktorska.

Kiedy w 2017 roku uroczyście czciliśmy trzydziestolecie spektaklu Nabucco w naszym Teatrze Joanna jeszcze raz pojawiła na łódzkiej scenie wraz z innymi wykonawcami i z właściwą sobie energią pokazała kolegom i publiczności swój „sceniczny pazur”.
To było zaledwie trzy lata temu i nic nie wskazywało na to, że…

Droga Joanno, będziemy Cię pamiętać zawsze; Twój głos, Twój sceniczny wizerunek, a przede wszystkim to, czym ujmowałaś otoczenie: niekłamaną serdeczność, życzliwy uśmiech i prawdziwie koleżeńskie zaangażowanie.
Dziękujemy i nie zapomnimy.